
W trzeciej sesji pierwszego dnia kongresu Forward wystąpiła Monika Macura, ekspertka sektora fintech z Kancelarii Macura. Starała się odpowiedzieć na pytanie o to, czy otwarcie infrastruktury płatniczej dla fintechów może pomóc im w konkurowaniu z bankami.
Jak mówiła Monika Macura już kilka lat temu na terenie Unii Europejskiej zaczęły obowiązywać przepisy, które dają prawo krajowym instytucjom płatniczym oraz instytucjom pieniądza elektronicznego dostęp do systemów przelewów na takich samych zasadach, na jakich mają go banki. Wraz z tymi przepisami pojawiły się wymogi, jakie instytucje niebankowe muszą spełnić, aby dostęp do systemów przelewów otrzymać. I tu pojawił się problem, bo diabeł tkwi w szczegółach.
Za przykład takiego szczegółu Monika Macura wskazała jeden z wymogów jaki pojawił się w uchwale Narodowego Banku Polskiego. Aby fintech mógł wykonywać samodzielnie przelewy za pośrednictwem na przykład systemu Elixir, musi mieć odpowiedni rachunek w NBP. Bank centralny uznał, że przed założeniem takiego rachunku musi mieć pozytywną opinię Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie. Jak powiedziała Monika Macura, jedna ze znanych jej instytucji pieniądza elektronicznego o taką opinię wystąpiła już dawno, natomiast nie trzymała jej i nie wiadomo czy a jeśli tak to kiedy jest szansa, że ją otrzyma.
Prawniczka podkreśliła także, że dziś fintechy, takie jak KIP-y, mogą już realizować przelewy i realizują je, tyle że za pośrednictwem banków. Wszystkie wymogi bezpieczeństwa zatem spełniają. Gdyby otrzymały odpowiednie zgody przelewy wykonywałyby tak jak to robią teraz, tyle że bez pośrednictwa banków. I to może być jedną z przyczyn tego, że otwarcie systemów przelewów na fintechy idzie tak opornie. Cała rozmowa z Moniką Macurą dostępna jest na kanale cashless.pl na YouTube.